domenica 17 settembre 2017

Jeszcze w kraju...

Czas pędzi nieubłaganie; nie tak dawno dotarłam do kraju a już myślę, że niewiele pozostało do powrotu na swoje. Życie na dwa domy nie jest łatwym, bo będąc tutaj, myślisz co się tam dzieje i odwrotnie. Tym  razem działo się i tu w kraju a także tam, gdzie mój dom. Wiele wizyt, wiele dyskusji, sporo pracy, która jeszcze nie jest skończona, bo jak to na wsi: jednemu się więcej urodzi w ogrodzie, to się tym dzieli z tymi co mają mniej lub wcale nie mają.... i zaprawia się bez końca, bo zima długa i żal by cokolwiek się zepsuło.
Wiele rozmów na temat tego co się dzieje w kraju a dzieje się i końca nie widać. Często czytam, że to wieś tak głosowała, że rządzi kto rządzi, ale słyszę, że ta wieś ma całkiem normalne poglądy i tak do końca nie jest zachwycona tym co się w kraju odstawia. Pewnej soboty, będąc na cmentarzu, słyszę kobietę, która narzeka na wszystko co się dzieje, grupka ludzi najpierw słucha a potem dyskusja... owszem i ta pani korzysta z 500 plus, ale wolałałaby nie mieć tych pieniędzy, widząc jak ceny szybują w górę. No i zaczęli wszyscy jej wtórować i narzekać, że jest nieciekawie.
Muszę bronić ludzi ze wsi, bo widzę, że wcale nie są tacy ciemni jak czytam na niektórych stronach internetowych, oni też słuchają, też potrafią liczyć i myśleć. Owszem boją się ewentualnego napływu emigrantów, ale myślę, że propaganda już zrobiła swoje: jak dotrą do Polski, wszystkich pozabijają. Byłam pomiędzy nimi żywym przykładem, że jakoś mnie dotąd nie zabili a jest ich w Trieście sporo i nie tylko ich. Może dotarło moje stwierdzenie, że w każdym narodzie są dobrzy i źli, bo my jako Polacy też tak do końca nie jesteśmy super.... i wiedzieli o negatywnych zachowaniach niektórych naszych rodaków poza granicami Polski. Może miejsce nieodpowiednie by takie dyskusje prowadzić właśnie na cmentarzu, ale myślę, że niejeden by się w grobie przewrócił, gdyby mógł zobaczyć co się dzieje...
Na szczęcie nastał najcudowniejszy czas: czas grzybobrania. Uwielbiam ten okres, mgły, pajęczyny spowite rosą i grzybki! Sporo ich w tym roku i czasem myślę kogo więcej w lesie: czy zbieraczy, czy samych grzybów.... czy może dzików. Boję się spotkania z nimi, ale najlepiej się zbiera właśnie w miejscach gdzie one wcześniej żerowały. Niektórzy widzieli, spotkali tego zwierzaka, chowali się za drzewami, poczuli adrenalinę strachu, ale nadal chodzą do lasu.
Widzę, że nastała moda wycinania drzew nie tylko w Puszczy Białowieskiej, ale także Puszcza Lubuska komuś przeszkadza; byłam, sprawdziłam i nijak kornika nie dojrzałam. Jeden plus, że na tych wyciętych połaciach, już posadzono nowe drzewka i życzę im by zdrowo rosły.
Jak tak słucham tego wszystkiego, zaczynam się bać. Mam wrażenie, że nasz rząd powoli zaczyna mieć zatargi ze wszystkimi sąsiadami i myślę jak to się skończy dla zwykłego obywatela. Tak bardzo chcieliśmy się uwolnić spod reżimu ZSRR i wejść do Wspólnoty Europejskiej, ale ta też jest be! Doczytałam gdzieś, że pod „panowaniem” rosyjskim było nam źle, w Unii też nam źle, to gdzie nam będzie dobrze? Musimy być sami, ale czy wówczas będzie nam dobrze?

6 commenti:

  1. Witaj Grażynko! Sytuacja w kraju rzeczywiście nieciekawa, nie milkną dyskusje gdziekolwiek się znajdziesz...Wszystko takie niepewne, boimy się o nasz codzienny byt, o przyszłość...Z drugiej strony życie jest tylko jedno, a w każdym z nas są takie pokłady witalne,że sporo potrafimy znieść.Na wiele rzeczy nie mamy wpływu,ale historia niejednokrotnie dowiodła,że jako naród potrafimy działać w sytuacjach kryzysowych, podbramkowych i tego się trzymajmy( bo czegoś trzeba się trzymać) Paradoksalnie czasem człowiek ma wszystko czego można sobie wymarzyć,a nic go nie cieszy,a inny ma niewiele a czuje się spełniony i szczęśliwy. Bardzo lubię grzybobranie,ale w lasach w których byłam ostatnio nie było podgrzybków, sama nie wiem dlaczego. Za to w moim ogródku, pod sosenką rosną maślaki. Pozdrawiam Cie serdecznie

    RispondiElimina
    Risposte
    1. :) Maślaczki! Smakowite! jakoś ostatnio ich nie widzę nigdzie... chyba przyjdzie mi poganiać a raczej chodzić na czworakach po zagajnikach - zawsze rosły w takich mało dostępnych miejscach.
      Dzisiaj tak dla odmiany posłuchałam sobie jedynki: owszem ciągle propagandowa, ale słuchając ich to wcale nie jest tak źle - wszystko jest na dobrej drodze; i oby ich przechwałki tak się skończyły jak próbują wszystkich przekonać.




      Elimina
  2. Witaj :)Masz exploera? Fika mi zawsze w pasku na górze :D
    Grażynko, my, Polacy jesteśmy narodem co wciąż narzeka. Nie docenia tego, co już ma. Chcą więcej i lepiej. Taki pies :)) Nie było 500 plus -- narzekali, mają -- i też to robią.Polska jest spod znaku Byka, więc -- jak to on -- kocha luksus, wygody :))
    Grzybki ruszyły z marszu, i być może będzie ostrzejsza zima. To zawsze się sprawdza.
    Pozdrawiam :)
    Mieszkam w mazowieckim, ale działkę mam koło Kutna. Pisałam ogłoszenia, i nic :(

    RispondiElimina
    Risposte
    1. Jestem wierna od lat Mozilli czy jak kto woli Firefoxowi. Znam jego bóle i chyba explorer mnie nie przekona. Z windows 10 wprowadzili nową przeglądarkę (nie pamiętam dokładnie tytułu)i chyba jest ciut ulepszoną kopią explorera, ale mnie nie przekonali.
      Nie pisz, że będzie ostrzejsza zima! Moja mama się takowej boi a mój dzieciak będzie pracował gdzieś w wysokich dolomitach i jak ja Ją odwiedzę?
      Na ten czas zapomniałam o wszystkich zawirowaniach poltycznych: grzybki mnie tak fascynują, że istnieją tylko one... no i las oczywiście ze wszystkimi swoimi pajęczynami i wściekłymi komarami.

      Elimina
  3. Tak na wsi jak i w mieście są mądrzy ludzie i oszołomy. Ludzie na wsi ciężko pracują, szanują więc swoje dobra, obawiają się przewrotów gospodarczych. To jest jak najbardziej zrozumiałe.
    Nieszczęściem dla Polaków są destrukcyjne rządy, obyśmy nie zostali w Europie sami, gdzieś na schodach.

    RispondiElimina
    Risposte
    1. I właśnie tej samotności się boję. Teraz jak jadę do Polski jest tak cudownie bez żadnych kontroli, bez paszportów i bez wiz... zawsze marzyłam o tym i boję się, że to przepadnie; i nie tylko to.

      Elimina

Dziękuję za odwiedzenie mego wirtualnego domu i podzielenie się ze mną Twoją opinią... korzystam z okazji i życzę Ci wesołego dzionka; jeżeli wpadłaś/eś tutaj wieczorem, to spokojnego wieczorku a potem słodkich snów!