mercoledì 26 aprile 2017

Taniec cieni.

  Chodzi za mną ta foteczka już od kilku dni; 
wpis żaden, bo ona sama mówi tak wiele... 
chyba zaczynam wchodzić w wiek kiedy to
 nostalgia za tym co minęło zaczyna 
coraz bardziej dokuczać! 

3 commenti:

  1. Rzeczywiście fotka ciągnie oko. I jakoś tak żal. Było.... minęło...ale (banał) nadzieja ciągle w nas tkwi.

    RispondiElimina
    Risposte
    1. Nadzieja, że przynajmniej starość będzie spokojna... jednak jak sobie pomyślę, co teraz mogłabym zwojować będąc 18 - tką, to mnie diabli biorą, że już nie dam rady, lepiej: nie zdążyłabym ze wszystkim.

      Elimina
    2. Nie wiem, czv warto rozpatrywać, co się zdążyło, a co nie. Czasem też tak myślę i uciekam od tych myśli. Chciałabym spokoju na starość i wiem, że dopóki mąż będzie przy mnie to będzie spokój. Mam fajne dzieci, córka mieszka na piętrze, ale nie chce ich obarczać swoja starością. Chociaż i od tego się również nie ucieknie.

      Elimina

Dziękuję za odwiedzenie mego wirtualnego domu i podzielenie się ze mną Twoją opinią... korzystam z okazji i życzę Ci wesołego dzionka; jeżeli wpadłaś/eś tutaj wieczorem, to spokojnego wieczorku a potem słodkich snów!