mercoledì 15 aprile 2015

Wspaniałe stulecie

 
Będąc w kraju natknęłam się na serial telewizyjny, który robi wielką furorę i codziennie pozyskuje nowych fanów. Nie jest żadnym z tych co to mają tę samą fabułę, czyli zło i dobro i zawsze to drugie zwycięża. Telewizja Polska zakupiła serial o życiu sułtana Sulejmana, oczywiście dostosowany bardziej do potrzeb telewizji, aniżeli do realiów historycznych, ale nie można się przy nim nudzić i po każdym odcinku, chce się więcej.
Nie przepadam za telewizją, ale tym razem film „kupił” i mnie. Niestety poza granicami kraju nie jest łatwym śledzenie tego serialu w języku polskim. Na szczęście znalazła się grupa osób, która robi bezinteresowne tłumaczenia  edytując kolejne odcinki na facebooku... i wszystko byłoby piękne gdyby temu nie towarzyszyło ciągłe niezadowolenie oglądających.
Jest takie przysłowie: „Jak dasz komuś palec to weźmie całą rękę”... i rzeczywiście gdy się pojawi nowy odcinek, natychmiast jest poganianie typu: „Kiedy będzie następny? Czy dacie jeszcze dzisiaj czy jutro?” I biada gdy tłumaczący obiecają, że będzie w poniedziałek i się nie pojawi w danym dniu.
Samo tłumaczenie tekstu pisanego i jego tłumaczenie wymaga pewnej koncentracji, sporo czasu i fachowego słownictwa by tłumaczony tekst był zrozumiały dla drugiej osoby. W tym przypadku tłumaczący muszą perfekcyjnie śledzić dialogi prowadzone przez poszczególnych aktorów, muszą to spisać, przetłumaczyć, następnie wkleić polskie napisy tak, by pokrywały się z dialogami tureckimi... w końcu opublikować dany odcinek na YouTubie, by wszyscy mieli do niego dostęp. Biorąc pod uwagę, że te osoby nie są zawodowymi tłumaczami, mają własne rodziny i pracę, robią m.in. dla takich jak ja, wspaniałą robotę. Czy są doceniani? Większość rozumie, dziękuje i podziwia ich bezinteresowność ale znajdują się często i tacy co  są zawsze z wszystkiego niezadowoleni, tak jakby to oni potrafili najlepiej.
Ta grupka osób, która bezinteresownie, ot tak z dobroci serca podjęła się tłumaczeń, pokazała mi i nie tylko mi, że nie wszystko należy przeliczać na pieniądze... można uczynić coś miłego będąc daleko jeden od drugiego i wcale się nie znając.  

4 commenti:

  1. Myślę, że ci niezadowoleni powinni spróbować coś przetłumaczyć dla innych. Może byliby bardziej wyrozumiali. Telewizję oglądam rzadko, ale czasem skuszę się na jakiś film. Może i ja go obejrzę.

    RispondiElimina
    Risposte
    1. Ja nie ma odbiornika TV w domu, bo nie cierpię telewizji... czasem oglądam coś w necie, podobnie jak ten film. Ciekawa jest historia Otomanów, intryg w haremie i samo zachowanie Sulejmana i jego otoczenia. Chociaż nie wszystko pokrywa się z prawdą, to muszę przyznać, że film trzyma cały czas w napięciu... oglądają go nawet ci to zawsze mieli złą opinię na temat seriali - ten jest inny i przyciąga.

      Elimina
  2. Dziękuje za tak ciekawy komentarz. U nas chyba nazwy te składy Pendolino nie mają. Może będą miały? A może mają tylko ja o tym nie wiem?

    Wiem o jaki serial chodzi ale nie oglądam. Trafiam na to przerzucając kanały. Chwała osobom co robią to bezinteresownie! Mało takich przy ogólnym wyścigu szczurów. Generalnie TV mało oglądam.
    Pozdrawiam serdecznie z wiosennej Warszawy

    RispondiElimina
  3. Tak, tłumaczą bezinteresownie i robią w ten sposób konkurencję jednemu co to za każde tłumaczenie (oczywiście jednego odcinka) każe sobie płacić 4 zł... śledzę to wszystko kiedy mam kiepski humor, bo można się i przy tym zdrowo pośmiać.

    RispondiElimina

Dziękuję za odwiedzenie mego wirtualnego domu i podzielenie się ze mną Twoją opinią... korzystam z okazji i życzę Ci wesołego dzionka; jeżeli wpadłaś/eś tutaj wieczorem, to spokojnego wieczorku a potem słodkich snów!